Gdy przechadzałam się po terenie watahy zauważyłam parę alf:
-Dzień dobry państwu, jak tam dzień?-zapytałam radośnie
-Dzień dobry Roxi, dobrze.-odpowiedzieli i poszli dalej.
Szkoda mi ich było ta cała Amber mocno zachwiała ich związkiem,była podła ja można być aż tak pokręconą wilczycą?Tak myśląc dotarłam do tego miejsca:

Był tam wilk, podzeszłam i przywitałam się:
-Hej nazywam się Roxi, a ty?-zapytałam
-Jestem Rocky-odpowiedział,nie ukrywam że mi się spodobał ale...czy ja mu? To na razie pozostanie tajemnicą,chciałam się dowiedzieć kim on jest i ogólnie.
(Rocky?)
-Dzień dobry państwu, jak tam dzień?-zapytałam radośnie
-Dzień dobry Roxi, dobrze.-odpowiedzieli i poszli dalej.
Szkoda mi ich było ta cała Amber mocno zachwiała ich związkiem,była podła ja można być aż tak pokręconą wilczycą?Tak myśląc dotarłam do tego miejsca:

Był tam wilk, podzeszłam i przywitałam się:
-Hej nazywam się Roxi, a ty?-zapytałam
-Jestem Rocky-odpowiedział,nie ukrywam że mi się spodobał ale...czy ja mu? To na razie pozostanie tajemnicą,chciałam się dowiedzieć kim on jest i ogólnie.
(Rocky?)



