imię:Lucky
status: planuje zostać łowcą wiek: 6 miesięcy płeć: samiec gatunek: LIS moce: Panuje nad naturą i jej mocami partner/partnerka: za młody dzieci: za młody rodzeństwo: nie ma jak trawiłeś/trawiłaś tutaj: Znalazła mnie Rukia kiedy wpadłem w pułapkę ludzi. Zajęła się mna i jest teraz dla mnie jak matka charakter: miły, przyjacielski , zabawny, bywa nieśmiały |
wtorek, 21 sierpnia 2012
Od Rukii- c.d historii Lena
Chodziłam
sobie jakby nigdy nic po lesie. Tak tyle, że była noc i nagle
usłyszałam czyjeś wołanie o pomoc. Poleciałam w tamtym kierunku. Okazało
się, że to mały lisek wpadł w sidła ludzi. Pomogłam mu się uwolnić i
potem zaciekawiona zapytałam o imię.Powiedział że ma na imię Lucky i, że
jego mamę zabili myśliwi. żal mi się go zrobiło i powiedziałam , że
może zostać ze mną. Ucieszył się, ale nagle coś ruszyło się w krzakach a
lisek wystraszył się i uciekł. Wtedy zawołałam go głośno:
-Lucky!!! To tylko wiatr, wracaj, proszę.
Chwile później lisek był już przy mnie, ale co najciekawsze nadbiegł też Len.
-Hejka, Len-powiedziałam.
-Hej, Rukia- odpowiedział.
-Co tu robisz o tej porze?-zapytałam.
(Len, dokończ)
-Lucky!!! To tylko wiatr, wracaj, proszę.
Chwile później lisek był już przy mnie, ale co najciekawsze nadbiegł też Len.
-Hejka, Len-powiedziałam.
-Hej, Rukia- odpowiedział.
-Co tu robisz o tej porze?-zapytałam.
(Len, dokończ)
Od Lena
Jest taka chwila między snem, a marzeniem - nie sen i nie
przeczucie, lecz coś dziwnego jakby kombinacja tych dwóch rzeczy.
Oczy otwierają się powoli, a wrażenie, że ktoś na ciebie patrzy,
przenika przez watę ciepła i zmęczenia. Właśnie wtedy ją zobaczyłem
piękna otoczona mgłą, taka niedostępna, a przez to taka moja.
Zawsze pojawiała się w nocy kiedy spałem i śniłem o tej, której
jeszcze nie znalazłem. Noc była jedyną porą, w której byłem sobą,
gdy byłem sam nie musiałem udawać swojego brata, ani nikogo innego.
Tej nocy wyszedłem z jaskini coś nie pozwalało mi zasnąć. Biegłem
najszybciej jak tylko potrafiłem, słyszałem jedynie bicie swojego
serca i stykanie się moich łap z podłożem ściółki leśnej. Już dawno
nie czułem się taki wolny. Kiedy nagle usłyszałem czyjś głos w
oddali. Zacząłem nasłuchiwać to wcale nie było tak daleko.
Pobiegłem tam niesamowicie ciekawy kto jeszcze nie śpi o tej porze.
(Dokończyć może ktokolwiek chce)
Towarzysz Sayony
Dust
Imię: Dust
Wiek: 100lat Płeć: samiec Moce: włada żywiołem powietrza i wody, zieje ogniem, potrafi sprawić, że na niebie pojawia się lub znika księżyc zależnie od potrzeby, Charakter: sympatyczny, troskliwy, pomocny, opiekuje się Sayoną od kiedy była mała, Partnerka: szuka, ale podoba mu się Blue |
Nowy wilk- Sayona
Sayona
imię: Sayona
status: tropicielka, wojowniczka wiek: 3 lata (nieśmiertelna) płeć: samica moce: rozumie mowe ludzi i zwierząt, potrafi być niewidzialna i kontaktować się z duchami, ma bardzo dobrze rozwinięte zmysły słuchu i wzroku, telekineza, telepatia, partner: nie ma, ale podoba jej się parę samców z watahy dzieci: brak rodzeństwo: zostało zamordowane trawiłaś tutaj: Wizard znalazł mnie ranną w lesie, zaprowadził do uzdrowicielki i zaproponował dołączenie do watahy. charakter: odważna, zadziorna, mądra, rozważna, uparta, |
poniedziałek, 20 sierpnia 2012
Od Zeneth
Dzień
zaczynał się obiecująco. Właśnie skończyłam porządkować zioła, mikstury
i cudze wspomnienia, gdy nagle do mojej leśnej groty wpadł mały wilczek
i nie wiem czemu w jaskini od razu zrobiło się jaśniej. Zanim się
spostrzegłam wbiegło kolejne szczenię o granatowej maści z białymi
detalami na jego widok zrobiło mi się smutno. "Wygląda dokładnie jak
moja mała" przeleciało mi przez głowę, ale po chwili uświadomiłam sobie,
że moją małą zabrała mi woda.Moje rozmyślania przerwał hałas to te
szczeniaki zrobiły w mojej grocie kompletny bałagan. Postanowiłam to
przerwać.
- Jak już dewastujecie mi jaskinię to może się przedstawicie ?
- Ja jestem Natsu - gdy to powiedziała zapiekły mnie oczy, aż musiałam je przymknąć
- Zahara - powiedziała cienkim głosem - fajnie się urządziłaś, a co to za kule ?!
Właśnie stłukła kulę z czyjąś przeszłością. Do jaskini powoli i ostrożnie weszła jeszcze jedna mała wilczyca. Z głosem pełnym powagi rzekła :
- Najmocniej cię przepraszam za moją siostrę i jej koleżankę one po prostu nie potrafią się opanować, mam na imię Pilly miło cię poznać
Spodobała mi się jej powaga i duma w głosie, taka mała, a taka dojrzała.
- No w sumie to nie stało się nic poważnego, posprzątam to wszystko jeszcze raz i tak nie miałam nic do roboty, jestem Zeneth
- Pomożemy ci Zeneth - powiedziała Natsu - ale wiesz trochę tu za ciemno jak dla mnie
Mała rozbłysła, znowu musiałam przymknąć oczy.
- Nie popisuj się tym, że już odkryłaś swoje moce - mruknęła Zahara
- Ona się nie popisuje, po prostu wykorzystuje swoje możliwości - stwierdziła Pilly
Po chwili zabrałyśmy się do sprzątania. Nim się obejrzałam wszystko było na swoim miejscu.
- Ja chciałam wam po... ja .... dziękuje wam za urozmaicenie tego dnia
- Nie ma sprawy będziemy wpadać częściej
- Co ?! Nie... ja , bo nie...to mnie
- Żartowałam - zaśmiała się Natsu
- Robi się późno, idźcie, bo wasi opiekunowie będą się martwić
- A ty gdzie idziesz ?
- Na wieczorną kąpiel, bo wiecie dziś jest pełnia, a nie ma nic lepszego niż woda rozświetlona przez księżyca, to do zobaczenia
Wyszłam z groty patrząc w gwiazdy. " Każdy jest jak Księżyc. Ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu..."
- Jak już dewastujecie mi jaskinię to może się przedstawicie ?
- Ja jestem Natsu - gdy to powiedziała zapiekły mnie oczy, aż musiałam je przymknąć
- Zahara - powiedziała cienkim głosem - fajnie się urządziłaś, a co to za kule ?!
Właśnie stłukła kulę z czyjąś przeszłością. Do jaskini powoli i ostrożnie weszła jeszcze jedna mała wilczyca. Z głosem pełnym powagi rzekła :
- Najmocniej cię przepraszam za moją siostrę i jej koleżankę one po prostu nie potrafią się opanować, mam na imię Pilly miło cię poznać
Spodobała mi się jej powaga i duma w głosie, taka mała, a taka dojrzała.
- No w sumie to nie stało się nic poważnego, posprzątam to wszystko jeszcze raz i tak nie miałam nic do roboty, jestem Zeneth
- Pomożemy ci Zeneth - powiedziała Natsu - ale wiesz trochę tu za ciemno jak dla mnie
Mała rozbłysła, znowu musiałam przymknąć oczy.
- Nie popisuj się tym, że już odkryłaś swoje moce - mruknęła Zahara
- Ona się nie popisuje, po prostu wykorzystuje swoje możliwości - stwierdziła Pilly
Po chwili zabrałyśmy się do sprzątania. Nim się obejrzałam wszystko było na swoim miejscu.
- Ja chciałam wam po... ja .... dziękuje wam za urozmaicenie tego dnia
- Nie ma sprawy będziemy wpadać częściej
- Co ?! Nie... ja , bo nie...to mnie
- Żartowałam - zaśmiała się Natsu
- Robi się późno, idźcie, bo wasi opiekunowie będą się martwić
- A ty gdzie idziesz ?
- Na wieczorną kąpiel, bo wiecie dziś jest pełnia, a nie ma nic lepszego niż woda rozświetlona przez księżyca, to do zobaczenia
Wyszłam z groty patrząc w gwiazdy. " Każdy jest jak Księżyc. Ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu..."
Od Dokanana
Byłem na zwiadach, gdy zobaczyłem innego wilka. Rzuciłem się na niego.
-Ałaaaaaa. Dokanan co ty robisz?
-Przepraszam, nie wiedziałem że to ty Moon...-powiedziałem rumieniąc się.
-Nic się nie stało. Tylko na przyszłość patrz na kogo skaczesz.- powiedziała z uśmieszkiem.
-Co robisz w lesie?
-Zbieram zioła.
-Wybrałabyś się ze mną na spacer?- spytałem nieśmiało.
-Bardzo chętnie.- odrzekła.
Szliśmy przez las, spadające liście uczyniły go jeszcze bardziej romantycznym. Po niedługim spacerze dotarliśmy nad wodospad. Bez chwili namysłu wskoczyłem do jeziorka pociągając za sobą Moon.
(dokończ Moon)
-Ałaaaaaa. Dokanan co ty robisz?
-Przepraszam, nie wiedziałem że to ty Moon...-powiedziałem rumieniąc się.
-Nic się nie stało. Tylko na przyszłość patrz na kogo skaczesz.- powiedziała z uśmieszkiem.
-Co robisz w lesie?
-Zbieram zioła.
-Wybrałabyś się ze mną na spacer?- spytałem nieśmiało.
-Bardzo chętnie.- odrzekła.
Szliśmy przez las, spadające liście uczyniły go jeszcze bardziej romantycznym. Po niedługim spacerze dotarliśmy nad wodospad. Bez chwili namysłu wskoczyłem do jeziorka pociągając za sobą Moon.
(dokończ Moon)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


