sobota, 20 października 2012
Od Minerai- c.d. historii Rivera
-Wybacz mi, wiesz jaki jest Kan-powiedziałam i przewróciłam oczami.
-Ech wiem aż za dobrze.-odparł
-Haha wiem aż za dobrze. Gdzie idziemy?-spytałam.
-Może...-zamyślił się.
-Dobra chodźmy może do Blue i Kaazara.
-Okej.-i ruszyliśmy.
-Gdy doszliśmy przywidałam się z Blue.
-Witaj kochana.-powiedziałam i oparłam się o jej pysk.
Odpowiedział mi uśmiech i obłoczek dymu z nozdrzy. Wtedy spojrzała na Rivera. Znowu z jej nozdrzy buchnął dym ale wzrok wydawał się przeszywać Rivera i potem znów spojrzała na mnie z " Czy jesteś tego pewna". "Tak jestem" spojrzałam na nią z uśmiechem.
Następnie poszliśmy do Kaazarda który przywitał się z Riverem. Poszliśmy na spacer a Blue cały czas nie spuszczała wzroku z Rivera.
-Może polatamy?- zaproponowałam
-Przecież wiesz że nie nie umiem latać- naburmuszył się, ale ja szybko skoczyłam na kark Blue.
Zrozumiał o co mi chodzi i wskoczył na kark Kaazarda.
Poszybowaliśmy na naszych towarzyszach. Robiliśmy baczki i salta.
-JUUUUHHUUU! TAAAAA- wrzeszczał River nie widziałam go tak uradowanego.
-Trzymaj się -zaśmiałam się do niego , ale oczywiście jak na złość gdy Kaazard robił obrót, zachwiał się i stracił równowagę.
-NIEEE!- krzyknęłam i zeskoczyłam z Blue.
Leciałam starałam się nabierać prędkości. Leciałem... bo ja wiem 60km na godzinę ?
-Zostaw mnie krzyknął River.
Nie słuchałam go. Był już tak blisko i jednocześnie tak blisko ziemi.
-Podaj mi łapę!- zawyłam.
Odepchnął ją z gniewem w oczach.Złapałam go mocno teraz razem spadaliśmy, byliśmy już blisko ziemi ale ja starałam się wlecieć w górę. Wiedziałam że to nic nie da ale przynajmniej złagodzi upadek.
Walnęliśmy mocno w grunt i przeturlaliśmy się.
Uniosłam jedno oko zobaczyłam piękny obraz
Nie mogłam się nim zachwycać. Obejrzałam się zobaczyłam czarne futro Rivera. Stanęłam poczułam piekący bul (chyba miałam złamane wszystkie kości)upadłam. Ostatkiem sił podciągnęłam sie do niego i oparłam pysk o jego. Chyba otworzył oczy,ale ja właśnie zemdlałam.
(dokończ River)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz