poniedziałek, 30 lipca 2012

Od Alexa

Zaszedłem po Lovly ok.15:00.Potem ona oprowadzała mnie po otoczeniu. Opowiadała różne  miłe historia.Tak szliśmy przez długie godziny w stronę lasu.Ok. 18:00 zaszliśmy w głąb puszczy.Nagle rozległo sie  warczenie jakiegoś dzikiego zwierzęcia.Nagle zza krzaków wyskoczyła ogromna wilczyca z wrogiej watahy. Rzuciła się na Lovly. Odepchnąłem ją z impetem.Kazałem Lovly uciekać.Ona pobiegła po pomoc a ja walczyłem z bestią. Swoją drogą nie źle oberwałem.Osłabiła mnie swoimi mocami i mogłem stracić nieśmiertelność. Ale w obronie Lovly oddał bym życie.Ona jest urocza.Nigdy nie pomyślałem że zakocham się w kobiecie.Do naszej walki dołączył brat Lovly.Ale przybiegł sam.Popchnął wroga a gdy wilczyca spostrzegła ogromną sylwetkę Shona od razu uciekła.Gdy dotarliśmy na miejsce w progu powitała mnie Lovly z małą Lili na rekach.Była  szczęśliwa że nic mi się nie stało.
<dokończ Lovly>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz