-Nie wiem co robić-wyjęczałam i rzuciłam się na łóżko.
-Niedawno się tu wprowadziłam i już miała się wyprowadzić ?
Nagle poszułam skurcz w żołądku.
-No tak przecież go kocham-i nagle koło mojego łóżka wyrosła biała róża.
-Co kwiatku nawet ty mówisz że on jest cudowny.
Hm....(pomyślałam)ale jestem głupia...
Od razu rzuciłam się do jego pieczary.Wbiegłam do środka. Odwrócił się do mnie zaskoczony,rzuciłam mu się na szyję i krzyknełam.
-TAK!Chce.Mój skarbie-i dałam mu buziaka.
-Haha to się ciesze-tym razem on dał mi buzi.-No to trzeba zrobić małe przemeblowanie.Pomozesz mi?
-Oczywiście-i już wziełam się do roboty.-Ale zrobimy to wspólnie.
-No tak mam inne wyjście?-i oboje zaczeliśmy się śmiać.
(dokończ Wizard :3 )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz