-Naprawde nic się nie stało-powiedziałęm z uśmiechem do rumiejącej się Scylly.
-Może teraz polatamy?-zaproponowała.
-Z chęcią- uśmiechnełem się i wzbiłem się w powietrze robiąc kilka fikołków. Lataliśmy, robiliśmy beczki, Scylla pokazywała mi każde miejsce z góry.
-Tam jest wzgórze z którego się super zjeżdża na korze w czasie zimy, tam upolowałam pierwszą sarnę, tam jest małe źródełko. Aaa-przerwała z uśmiechem. A teraz goń mnie!-wykrzyknęła i zaczęła odlatywać.
Minęła sekunda gdy ogarnąłem się i ruszyłem za nią w pościg. Gdy ją dogoniłem w leciała w chmury, ja za nią. Gdy wyleciałem nigdzie jej nie było. Nagle niewidzialna siła zepchnęła mnie.To była Scylla, pokazała się i zaczęliśmy koziołkować na chmurze. Trochę minęło zanim się zatrzymaliśmy. Leżeliśmy tak przez chwile oddychając szybko. Spojrzeliśmy na siebie i znowu byliśmy coraz bliżej i bliżej. Nagle nasze usta się spotkały.
(dokończ Scylla ;3 )
-Może teraz polatamy?-zaproponowała.
-Z chęcią- uśmiechnełem się i wzbiłem się w powietrze robiąc kilka fikołków. Lataliśmy, robiliśmy beczki, Scylla pokazywała mi każde miejsce z góry.
-Tam jest wzgórze z którego się super zjeżdża na korze w czasie zimy, tam upolowałam pierwszą sarnę, tam jest małe źródełko. Aaa-przerwała z uśmiechem. A teraz goń mnie!-wykrzyknęła i zaczęła odlatywać.
Minęła sekunda gdy ogarnąłem się i ruszyłem za nią w pościg. Gdy ją dogoniłem w leciała w chmury, ja za nią. Gdy wyleciałem nigdzie jej nie było. Nagle niewidzialna siła zepchnęła mnie.To była Scylla, pokazała się i zaczęliśmy koziołkować na chmurze. Trochę minęło zanim się zatrzymaliśmy. Leżeliśmy tak przez chwile oddychając szybko. Spojrzeliśmy na siebie i znowu byliśmy coraz bliżej i bliżej. Nagle nasze usta się spotkały.
(dokończ Scylla ;3 )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz