wtorek, 4 września 2012

Od Rivera c.d.opowiadania Minerai

- To chyba ty jedyna. - powiedziałem swoim codziennym tonem. - Wkońcu doczekałaś się swojego pierwszego pocałunku.
- Trudno to ukryć przed gościem który ma zdolność czytania w myślach.
- Z tym się zgodzę. - powiedziałem rozbawiony (ale rozbawiony tylko w środku).
Pocałowała mnie jeszcze raz. Tym razem to ja czułem się jak w niebie. Miałem nadzieję że Minerai zapomniała (przynajmniej na jakiś czas) o tej całej aferze z Amber i jej ojcem.
- Może jesteś głodna? Chcesz coś zjeść?
- Jeżeli ty chcesz to i ja chcę. - odpowiedziała.
Wskoczyłem na lód i laserem (z oczu) wyrąbałem przerębel w lodzie. Poczekałem chwilę aż podpłynie ofiara. Kiedy dojżałem cel sprężyłem się i włożyłem z pluskiem łeb do wody. Po kilku sekundach niosłem w pysku dorodną rybę. Rzuciłem ją pod nogi Minerai i zapytałem:
- Ogon czy głowa?
- Głowa.
- To ja zjem ogon.
Zaczęliśmy pałaszować. Kiedy skończyliśmy zapytałem:
- Lubisz biegać?
- Tak!
- Może pobiegamy po polanie?
Bez słowa popędziła na polanę a j za nią. Biegaliśmy robiąc ślady w śniegu. Nagle Minerai poderwała się do lotu. Również skoczyłem w górę ale grawitacja zrobiła swoje. Minerai popatrzyła na mnie jak bezczynnie siedzę na ziemi i wylądowała.
- Wybacz. - powiedziała - Zapomniałam że nie umiesz latać.
- Nic się nie stało.
- Chodź nad wodospad. Ciekawe czy jest zamarznięty! - powiedziała i zaczęła nisko lecieć a ja pobiegłem za nią. Kiedy dotarliśmy na miejsce napisaliśmy na skale obok wodospadu:

MINERAI & RIVER
na zawsze razem

A pod spodem odcisneliśmy ślady swoich łap.
- Myślisz że jesteśmy sobie przeznaczeni? - zapytałem Minerai nie odrywając wzroku od napisu (powyżej).

[Minerai dokończ proszę]



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz