poniedziałek, 3 września 2012

Od Minerai- c.d. historii Rivera

-No pewnie - powiedziałam z uśmiechem.
Poszliśmy na spacer nad zamarznięte jezioro. Skakaliśmy przez opadłe drzewa i ślizgaliśmy się po lodzie. Nagle na nos Rivera spadł płatek śniegu i zrobił zeza. Zachichotałam. Widziałam że jego kąciki ust podniosły się minimalnie, ale zaraz opadły. Szkoda. Ale może lepiej by było żeby River został sobą, Riverem. Zaczął padać puszysty śnieg. Wtuliłam się w jego sierść. Przez chwile patrzyliśmy jak wirują. Spojrzeliśmy sobie w oczy. Poczułam że się rumienię. Zaczeliśmy się do siebie zbliżać. W końcu pocałowaliśmy się. Mój pierwzy pocałunek. Nie wiem ile trwał, ale czułam się jakbym była w niebie. Nigdy tego nie zapomnę. Niestety mósiałam wrócić na zięmie.
-Kocham cię.-wyszeptałam do Rivera

(dokończ River )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz