niedziela, 23 września 2012

Od Rivera- c.d.op. Minerai


- Bardzo chcę cię poślubić. Zastanawiałem się kiedy cię o to zapytać.
- Powinniśmy ustalić początkowy termin. - powiedziała Minerai.
- Nie wiem, czy chcesz ślub w zimie czy może na wiosnę. - zapytałem.
Nagle biała wilczyca poślizneła się na lodzie i wylądowała przede mną. Powoli wstała i popatrzyła na mnie. Była jeszcze nastolatką.
- Spark? - powiedziała wilczyca.
- Kto?! - zapytała Minerai.
- Kim ty jesteś? - zapytałem niemiłym tonem.
- Anaja. A ty jesteś Sparky! - powiedziała mała.
- Anaja? Ty? - powiedziałem z niedowierzaniem.
- No, jestem mała Anaja z którą się bawiłeś.
- Chyba za mocno uderzyłaś się w głowę.
- Znasz ją? - zapytała mnie Minerai która już nic nie rozumiała.
- Najwyraźniej to moja.... - zamyśliłem się.
- Kuzynka i siostra cioteczna. - dokończyła Anaja.
- Sparky to moja ksywka z dzieciństwa. - wytłumaczyłem Minerai. - A ona to moja siostra cioteczna.
Nagle trząchneła mną Anaja.
- To twoja dziewczyna? - zapytała patrząc na Minerai.
- Taaaak. - powiedziałem specjalnie wywijając wargą.
Podeszła do Minerai.
- River jest wielkim szczęściarzem! Ale nie wiem czy ty jesteś również szczęściarą.
- Co masz na myśli? River jest cudny. - powiedziała.
- No bo on w podstawówce podrywał każdą ładną wilczycę. - powiedziała bez krępacji.
- Ty! - wysyczałem - Wcale nie!
- Wcale tak! - odpowiedziała
"Wredna jak zawsze!" - pomyślałem.
Zacząłem się tłumaczyć przez ukochaną:
- Ona... To nie tak! Ona mnie po prostu nie lubi! - następnie odwróciłem się do Anaji. - Uduszę cię! - wysyczałem.
- Mam nadzieję że masz rację.
- Mam rację! To ona jest dla mnie wredna!
Kiedy odchodziliśmy odwróciłem się jeszcze do młodej:
- Z tobą policzę się później!
- Tak więc wracając do ślubu.... - zaczęła Minerai.
- Myślę że najpiękniej ślubny kobierec wygląda wczesną wiosną. - odpowiedziałem. - A ty co o tym myślisz?

[dokończ Minerai]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz