środa, 26 września 2012

Od Rivera- c.d. historii Sayony

    
   
W końcu ustaliliśmy z Lenem że można do tropicieli dołączyć szpiegów. Poszedłem do Sayony.
- Cześć, River! Szukasz kogoś? - zapytała.
- Tak, ciebie. - powiedziałem oschle (właściwie to jestem miły tylko dla Minerai).
- Naradziliście się z Lenny'm?
- Tak. (usiadłem) Uważamy że można do tropicieli dołączyć kilku szpiegów. Ale nie za dużo bo to nie ma sensu. Jeżeli już to dać więcej atakujących. Bardziej wytrzymałych i szybkich.
- Nieźle... - powiedziała kiwając głową.
- Powiedź mi o co chodzi z tą twoją myślą: "River. Jak zawsze cichy i niemiły A ja, chodź chciałam, nie mogłam go do siebie przekoniać"? Tak mniej więcej pomyślałaś.
Popatrzyłem na nią przygotowując się do czytania w myślach. Nie lubiłem jak ktoś mnie oszukuje. Zwykle go atakuję. Ale nie odważyłbym się podnieść łapy na dziewczynę.

C. D. N.

[Sayona dokończ i odpowiedz]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz