piątek, 24 sierpnia 2012

Od Minerai- c.d historii Rivera

- Dziękuję. Co mógłbym dla ciebie zrobić?
- Daj mi święty spokój! - powiedziałam.
-------------------------------------------

Poszłam do lasu.
-Czemu ja głupia to powiedziałam?-zawarczałam sama na siebie.
-Już zaczyna mi odwalać. Pięknie! Po prostu cudownie! -krzyczaqłam zła na siebie.
Przecież nie jestem wredna tylko ironiczna i lekko denerwująca,ale nie zła.-myślałam.-Jak nie zachowuje się alfa. hm.... Tak! Tak idę....-nie dokończyłam mego postanowienia bo za drzewa wyszła Scylla.
-Co się stało?
-A nic. A ty co tu robisz?-od razu humor mi się poprawił Scylla zawsze sprawiała mnie w dobry nastrój.-Szukasz swojej drugiej połówki, czy zwierzyny.-powiedziałam słodko.
Obie się rozśmiałyśmy.
-Haahaha Ty się nigdy nie zmienisz. Zawsze będziesz zadziorna.
-Heh. A jak przecież mnie znasz.-puściłam jej oczko.-W sumie zwierzyną jest też chłopak . 1.Najpierw musisz go wypatrzyć-przyjęłam pozycje polującą.-2.Potem musisz go poznać, mocne i słabe strony i taki jest wewnątrz-skradałam się.- A kiedy wiesz że masz szanse3. próbujesz- i skoczyłam na zająca, zabijając go.- Jeśli czegoś pragniesz walcz do końca nigdy się nie... poddawaj.
Scylla wyczuła pauze w moim zdaniu.
-Łał przestałaś mówić. Sprawa poważna. Już leć.
Odwróciłam się do niej. Tak przed nią nic się nie ukryje. Spojrzałam na nią z miną "dziękuje " i wybiegłam z lasu. Po chwili zobaczyłam Rivera z... Zeneth . Zrobiło mi się smutno.Wiedziałam że Zeneh go nie podrywa. Tylko rozmawiali, nie miałam jej tego za złe Ale zaraz krok 3. Uśmiechnęłam się. Muszę wziąć się w garść .
-Cześć River! Cześć Zeneth.

(dokończ River)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz