Poszłam z Zeneth do jej jaskini. Wizard był już obudzony. Po tym zdarzeniu co Amber z nim... zrobiła było straszne. Jak tylko minęłam próg nie podnosiłam głowy. Nie, nie mogłam spojrzeć mu w oczy. Jak wstał tylko powiedziałam do Scylly.
-Nie za najlepiej słońce.
Wizard uniósł łep a ja się rozplakałam i zapytałam go nadal nie patrząc mu w oczy.
-O..Ona jest ... z....z tobą w ciąży?-wyjęczałam
To było straszne nie mogłam sobie wyobrazić że ta małpa Amber nosi dzieci Wizarda.
-Ja...-powiedział Wizard
Zapadła przejmująca cisza
(niech ktoś dokończy )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz