W
końcu Wizard był w domu... ale był taki nieobecny. Gdy spaliśmy byliśmy
razem ale daleko od siebie. Ja też byłam przygnębiona nie miała odwagi
spojrzeć mu prosto w oczy. A co jeśli Amber była z nim w ciąży? Teraz
nie mogła uciec była strzeżona przez wilki i do tego była w bańce
elektrycznej która za każdym razem gdy próbowała ją przebić porażała ją
prądem i się zaklejała z powrotem. Przy śniadaniu była grobowa cisza
Wizard nadal spał. Gdy skończyliśmy poszłam go obudzić.
-Wizard musimy porozmawiać.-powiedziałam z poważną miną.
-Słucham.
-Czy... czy ty ją kochasz ?
(dokończ Wizard)
-Wizard musimy porozmawiać.-powiedziałam z poważną miną.
-Słucham.
-Czy... czy ty ją kochasz ?
(dokończ Wizard)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz