wtorek, 21 sierpnia 2012

Od Rukii- c.d historii Lena

Chodziłam sobie jakby nigdy nic po lesie. Tak tyle, że była noc i nagle usłyszałam czyjeś wołanie o pomoc. Poleciałam w tamtym kierunku. Okazało się, że to mały lisek wpadł w sidła ludzi. Pomogłam mu się uwolnić i potem zaciekawiona zapytałam o imię.Powiedział że ma na imię Lucky i, że jego mamę zabili myśliwi. żal mi się go zrobiło i powiedziałam , że może zostać ze mną. Ucieszył się, ale nagle coś ruszyło się w krzakach a lisek wystraszył się i uciekł. Wtedy zawołałam go głośno:
-Lucky!!! To tylko wiatr, wracaj, proszę.
Chwile później lisek był już przy mnie, ale co najciekawsze nadbiegł też Len.
-Hejka, Len-powiedziałam.
-Hej, Rukia- odpowiedział.
-Co tu robisz o tej porze?-zapytałam.

(Len, dokończ)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz