wtorek, 14 sierpnia 2012

Od Rivera- c.d opowiadania Minerai

- To... to normalne... - wysapałem.
- No właśnie. - powiedziała z uśmiechem.
Nagle odezwał się Wizard który od dłuższego czasu przysłuchiwał się naszej rozmowie:
- Skoro już się zaprzyjaźniliście może Minerai oprowadzi Rivera po tyretorium? - zaproponował.
- E... tam zaraz zaprzyjaźnili. Użył bym innego słowa. - zaprzeczyłem.
- Bardzo chętnie go oprowadzę. - powiedziała Minerai i wyszła z jaskini z podniesionym ogonem. - Idziesz? - zapytała mnie.
- Nie będę sprzeczał się z Alfą. - wysapałem i wyszłem za nią z opuszczoną głową.
Podczas kiedy spacerowaliśmy z Minerai poczułem ugryzienie w tylną nogę. Odwróciłem się i zobaczyłem że do mojej nogi przycepiona jest mała czarna wilczyca.
- To Clowy. - powiedziała Minerai najwyraźniej rozbawiona tym zdarzeniem.
- Coś takiego! - powiedziałem i strzepnąłem małą z mojej łapy. - I pewnie uchodzisz w okolicy za groźnego terrorystę? - zapytałem Clowy z podniesioną brwią.
- Jasne, a to dlatego że trenuję bez przerwy! - powiedziała i pypieła pierś tak bardzo że przewróciła się na plecy.
- Chodźmy. - powiedziała Minerai do mnie.
Po drodzę...
- Nigdy się nie uśmiechasz? - zapytała.
Odwróciłem głowę.
- A mam z czego?
- Chodźby twój pierwszy kontakt z Clowy. To było bardzo zabawne.
- Mnie już nic nie śmieszy.
- To coś związanie z Twoją przeszłością?
Zacisnąłem szczęki.
- Tak... - wydusiłem.
- Przykro mi... - powiedziała ze współczuciem.
Wyczułem że chce żebym jej o tym opowiedział.
- Ale nie każ mi o tym opowiadać! - warknąłem.
- Proszę! - powiedziała robiąc proszące oczy.
Westchnąłem.
- Kiedy byłem mały [...] straciłem rodzinę. W obławie. Ja cudem przeżyłem ale straciłem wszystko. Rodzinę...Dom... To tyle. Ale kiedyś się zemszczę! - powiedziałem z podniesioną głową.
- Zemsta nigdy nie jest najlepszym rozwiązaniem. - powiedziała. - Zapada zmrok. Lepiej już wracajmy.
- Odprowadzę cię! - powiedziałem z entuzjazmem.
Kiedy Minerai poszła do jaskini alf ja ja poszłem na wzgórze.
Pomyślałem: "Ja chyba upadłem na głowę. Ale... - przerwałem na chwilę - lubię ją!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz