-No to pa.
-Pa.
<><><>< Na polowaniu ><><><><><
Z Len'em współpracowało mi się wyśmienicie. Z nikim jeszcze się tak nie dogadywałam jak z nim. Upolowaliśmy sporo zwierząt, ale kiedy dojrzeliśmy słynnego jelenia z którym nikt jeszcze nie wygrał, przestało nas to obchodzić. Wychodziło na to, że obydwoje lubimy wyzwania więc zapytałam by się tylko upewnić:
-Len, czy myślisz o tym samym co ja?
-Jeśli chodzi o jelenia to tak.
Tylko na tę odpowiedź czekałam. Rzuciłam się przed siebie, prosto na jelenia, a Len tak samo. Byliśmy przy nim w pół sekundy. Ale potem nie było wcale tak łatwo walczyliśmy z nim bardzo długo. Kilka razy jeleń prawie staranował jedno z nas. Gdyby nie to, że się zgraliśmy w ataku zapewne byłoby po nas. Ale w końcu udało się. Jeleń padł. My ostro zmęczeni i posiniaczeni siedzieliśmy koło niego z dumą.
-Byłeś świetny-powiedziałam w końcu do Lena- co teraz zrobimy? Chyba nie zjemy całego.
<Len, dokończ proszę>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz