piątek, 24 sierpnia 2012

Od Minerai dokończenie historii Rivera

-Chyba oślepłam bo widzę że się uśmiechasz- zażartowałam.
-Nie, nie oślepłaś.-powiedział pół poważnie/pół zabawnie.
-Wiesz co ja od początku uważałam że nie jesteś straszny, wystarczy zajrzeć w głąb duszy.
-Dzięki-wysapał.
-A może.....-powiedziałam mocząc łapkę w wodzie.
-A może co?-powiedział z lekkim niepokojem.
-Potrzebujesz kąpieli!- i chlasnęłam go wodą.
-Ej!-zawarczał lecz się opamiętał.-Prze...praszam.
-Nie ma za co. Już się przyzwyczaiłam, miło że się opamiętujesz . A teraz SKOK NA BOMBĘ!.
Wykorzystałam moc wody by specjalnie poleciała w stronę Rivera. Wynurzyłam się a River stał przemoczony do suchej nitki.
-Hahaha. Żałuj  ze nie widzisz  swojej miny.
I po raz drugi widziałam lekki uśmieszek z pod ociekających włosów które opadły mu na oczy. Wyszłam i otrząsnęłam się.
-Nie ma to jak oczyszczająca kąpiel- powiedziałam.
-No...
-O jej jak późno muszę już wracać do domu-Już chciałam się rzucić w stronę jamy gdy powiedział:
-Poczekaj-podszedł do mnie.-Odprowadzę cię.
-Co za szlachetny cel.-rzekłam unosząc brwi.
-Bo się rozmyśle.
-Tak?
-Tak.-powiedział i ruszyliśmy.
Weszłam do jamy.
-Dzięki za ciekawy dzień, do jutra.-powiedziałam kładąc moją łapę na jego i tak się pożegnaliśmy on poszedł do jamy a ja poszła rozmyślać



(dokończ River )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz