poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Od Zeneth

Tak dużo się ostatnio działo, to było nie na moje siły. Rannych wilków nie brakowało, ale dobrze, że mam Florę, bo sama bym sobie z tym nie poradziła.
Rozporządźmy listę katastrof :
1. Amber zabawia się Wizardem.
2. Wściekła Rose przechodzi załamanie nerwowe.
3. Pożar w lesie.
Twierdziłam, że to wszystko, ale po chwili Dżek przyprowadził ranną Scyllę, opatrzyłam jej rany, a następnie on opowiedział mi co się stało.
- Myślałam, że jesteś mądrzejsza - zwróciłam się do Scylli- chcesz dać swojej matce jeszcze jeden powód do rozterek i płaczu ?
- To nie jej wina - zaprzeczył Dżek - to Amber ją zaatakowała !
- Wszyscy już poznaliśmy się na zachowaniu Amber - przewróciłam oczami - gdyby nie rzuciła się na nią ta niestabilna wariatka, by jej nie ugryzła
- Ja...jest mi przykro z powodu rodziców
- Każdemu jest przykro, rozumiem jesteś ich córką przeżywasz to bardziej, ale proszę nie rób, więcej takich głupstw - spuściłam z tonu - jutro wypuszczam twojego ojca, będzie w pełni sił, aby rozprawić się z Amber...
- Przepraszam - powiedziała Scylla
- Nie przepraszaj mnie, po prostu uważaj na siebie - westchnęłam - to dotyczy też twojego rodzeństwa, wszyscy trzymajcie się od niej z daleka dla swojego własnego bezpieczeństwa i zdrowia
- Wyjdzie z tego? - zapytał Dżek
- Już wyszła, Amber tylko sparaliżowała jej ciało, już po wszystkim
Scylla wstała.
- Oddaję ci ją Dżek, opiekuj się nią
- Postaram się, dzięki
Wyszli z groty. Dodałam do listy.
4. Atak na Scyllę.
Mam nadzieję, że nie będę musiała dodawać kolejnych punktów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz