niedziela, 26 sierpnia 2012

Od Minerai-cd Opowiadania Rivera

Już prawie. Prawie go pocałowałam, nagle usłyszałam Kana. "Dzięki braciszku, zawsze w odpowiednim momencie ". Przeprosiłam go i pobiegłam do jaskini. Już chciałam dać bure Kanowi  przy wejściu, gdy zobaczyłam że tata leży na podłodze, a mama płacze przestraszyłam się.
-O..Ona jest ... z....z tobą w ciąży?-wyjęczała mama.
W jednej chwili ogarnął mnie gniew. Tata zdradził mamę? Jak on mógł ,ona jest piękna i wyjątkowa. Jeszcze potem co dodała Zeneth już się pogubiłam .
-Jaka klątwa?Co zrobiła Amber?-pytania kłębiły mi się w głowie.Scylla i Kan pociągnęli mnie na bok. Zaraz przybiegł Rocky. Od razu zaczęli opowiadać o tym co się stało. Wytrzeszczyłam oczy, a Rocky otworzył szeroko gębę.
- Co za...-zaczął Rocky ale moja siostra mu przerwała.
-Daj nam dokończyć!-skarciła go.
Jak wszystko mi opowiedziała nie dziwiłam się reakcji mamy. Poszłam i przytuliłam ją i tate. Poczułam zbierający gniew. W moich oczach zapłonął płomyczek, (widzę że kolejna cecha po rodzicach)ale szybko się uspokoiłam. Nic mi by to nie dało. Współczułam im, to straszne. Zebrało mi się na płacz. A to się rzadko zdarza. Wybiegłam. Mam nadzieje że nadal tam jest. Został. To piękne. Nagle przytuliłam się do niego i zaczęłam płakać.
-Cii nie płacz.-powiedział
-To okropne!


(niech ktoś dokończy)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz