poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Od Zeneth

Dzień zaczynał się obiecująco. Właśnie skończyłam porządkować zioła, mikstury i cudze wspomnienia, gdy nagle do mojej leśnej groty wpadł mały wilczek i nie wiem czemu w jaskini od razu zrobiło się jaśniej. Zanim się spostrzegłam wbiegło kolejne szczenię o granatowej maści z białymi detalami na jego widok zrobiło mi się smutno. "Wygląda dokładnie jak moja mała" przeleciało mi przez głowę, ale po chwili uświadomiłam sobie, że moją małą zabrała mi woda.Moje rozmyślania przerwał hałas to te szczeniaki zrobiły w mojej grocie kompletny bałagan. Postanowiłam to przerwać.
- Jak już dewastujecie mi jaskinię to może się przedstawicie ?
- Ja jestem Natsu - gdy to powiedziała zapiekły mnie oczy, aż musiałam je przymknąć
- Zahara - powiedziała cienkim głosem - fajnie się urządziłaś, a co to za kule ?!
Właśnie stłukła kulę z czyjąś przeszłością. Do jaskini powoli i ostrożnie weszła jeszcze jedna mała wilczyca. Z głosem pełnym powagi rzekła :
- Najmocniej cię przepraszam za moją siostrę i jej koleżankę one po prostu nie potrafią się opanować, mam na imię Pilly miło cię poznać
Spodobała mi się jej powaga i duma w głosie, taka mała, a taka dojrzała.
- No w sumie to nie stało się nic poważnego, posprzątam to wszystko jeszcze raz i tak nie miałam nic do roboty, jestem Zeneth
- Pomożemy ci Zeneth - powiedziała Natsu - ale wiesz trochę tu za ciemno jak dla mnie
Mała rozbłysła, znowu musiałam przymknąć oczy.
- Nie popisuj się tym, że już odkryłaś swoje moce - mruknęła Zahara
- Ona się nie popisuje, po prostu wykorzystuje swoje możliwości - stwierdziła Pilly
Po chwili zabrałyśmy się do sprzątania. Nim się obejrzałam wszystko było na swoim miejscu.
- Ja chciałam wam po... ja .... dziękuje wam za urozmaicenie tego dnia
- Nie ma sprawy będziemy wpadać częściej
- Co ?! Nie... ja , bo nie...to mnie
- Żartowałam - zaśmiała się Natsu
- Robi się późno, idźcie, bo wasi opiekunowie będą się martwić
- A ty gdzie idziesz ?
- Na wieczorną kąpiel, bo wiecie dziś jest pełnia, a nie ma nic lepszego niż woda rozświetlona przez księżyca, to do zobaczenia
Wyszłam z groty patrząc w gwiazdy. " Każdy jest jak Księżyc. Ma swoją drugą stronę, której nie po­kazu­je nikomu..."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz