-Puk, puk- Usłyszałam i od razu podbiegłam do drzwi...
-Cz...cześć Luveit...-Powiedziałam zawstydzona...
-Idziemy?- Zapytał
-Tak tak chodźmy.-Szliśmy i szliśmy w końcu doszliśmy :/.
-O.o Przygotowałeś sarnę.-Powiedziałam.
-T..tak specjalnie dla ciebie...-Powiedział z uśmiechem.Zjedliśmy po kawałku i w końcu wydarzyło się coś czego nie zapomnę nigdy... Spojrzeliśmy sobie w oczy i... i pocałowaliśmy się! Po pocałunku spędziliśmy wspaniałą noc
.<Dokończ Luveit>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz