Miałem
2 siostry i brata. Pamiętam że moja mama była całkiem czarna a tata
jasno szary. Kiedy skończyłem 6 tygodni rozpoczął się sezon polowań.
Pamiętam że wszędzie zapanował haos. Ludzie podpalili las aby wypędzić
nas z niego. Pobiegliśmy nad jezioro gdzie zapędziły nas gończe psy.
Rozszarpały moje rodzeństwo, na szczęście ja schowałem się w trzcinach.
Patrzyłem na śmierć mojej rodziny. W jednej chwili chciałem umrzeć razem
z nimi, ale nie mogłem. Bałem się śmierci. Kiedy myśliwi wynieśli się z
lasu razem z ciałami moich bliskich podeszłem do kałuży krwi pozostałej
po moich rodzicach, siostrach i bracie. Postawiłem na niej łapę i
przysiągłem że kiedyś się zemszczę. Od tamtej pory stałem się zły.
Wędrowałem w poszukiwaniu rodzinnej miłości. Niestety każdy mnie
odganiał aż dotarłem do tej watahy. Przez większość życia byłem
samotnikiem, wreszcie mam dom! Ale tu nikt mnie nie kocha. Niektórzy
wręcz się mnie boją! Ale wiele zawdzięczam Watasze Srebrnej Gwiazdy,
chodźby to że nie jestem odganiany.
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz