W
nocy nie mogłem zasnąć. Cały czas myślałem o jednej rzeczy. I ta jedna
rzecz nie dawała mi spokoju... Kręciłem się w leżu i myślałem tylko o
jednym: o niej. Cały czas widziałem jej obraz. Była piękna, poruszała
się z gracją... Uśmiechnąłem się z zamkniętymi oczami. Pomyślałem "To
nie ma sensu, ona; taka mądra i piękna alfa, a ja (?); zwykły wojownik w
dodatku z podłym charakterem. Na początku myślałem że polecę na Jennę,
Florę albo chociaż Zuzę, ale ona ma taki charakter. I ten jej głos; taki
piękny. Chyba się zakochałem!
" Nie ma gorszej rzeczy niż zakochanie się. Wkońcu i mnie dopadła.
Sprubowałem przestać myśleć. Kiedy nadszedł ranek wyszłem z jaskini
napić się wody. Nadeszła Minerai.- Dzień dobry, River. - przywitała się (jak na młodą alfę przystało). - Czego chcesz? - powiedziałem okazując swój charakter. - Chciałam się przywitać! Musisz na mnie ciągle warczeć?! - zapytała rozzłoszczona - Przykro mi ale muszę. - powiedziałem obojętnie. - A więc do widzenia!!! - warkneła na mnie i odwróciła się. Pomyślałem: "Co ja zrobiłem! Teraz się do mnie nigdy nie odezwie. Muszę to odkręcić." - Minerai! Nie odwróciła się. - P... Dzień dobry. - powiedziałem z udawaną odojętnością. Uśmiechneła się lekko. - Chciałeś coś jeszcze powiedzieć? Przełkąłem slinę. - Co? Co miałem powiedzieć? - Myślałam że ty to wiesz... - powiedziała smutno i odeszła. " Jeżeli dalej będę się tak zachowywał to nikogo dla siebie nie znajdę." - pomyślałem. C. D. N. < dokończy Minerai albo ktoś inny> |
" Nie ma gorszej rzeczy niż zakochanie się. Wkońcu i mnie dopadła.
Sprubowałem przestać myśleć. Kiedy nadszedł ranek wyszłem z jaskini
napić się wody. Nadeszła Minerai.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz