czwartek, 23 sierpnia 2012

Od Rivera





W nocy nie mogłem zasnąć. Cały czas myślałem o jednej rzeczy. I ta jedna rzecz nie dawała mi spokoju... Kręciłem się w leżu i myślałem tylko o jednym: o niej. Cały czas widziałem jej obraz. Była piękna, poruszała się z gracją... Uśmiechnąłem się z zamkniętymi oczami. Pomyślałem "To nie ma sensu, ona; taka mądra i piękna alfa, a ja (?); zwykły wojownik w dodatku z podłym charakterem. Na początku myślałem że polecę na Jennę, Florę albo chociaż Zuzę, ale ona ma taki charakter. I ten jej głos; taki piękny. Chyba się zakochałem! " Nie ma gorszej rzeczy niż zakochanie się. Wkońcu i mnie dopadła. Sprubowałem przestać myśleć. Kiedy nadszedł ranek wyszłem z jaskini napić się wody. Nadeszła Minerai.
- Dzień dobry, River. - przywitała się (jak na młodą alfę przystało).
- Czego chcesz? - powiedziałem okazując swój charakter.
- Chciałam się przywitać! Musisz na mnie ciągle warczeć?! - zapytała rozzłoszczona
- Przykro mi ale muszę. - powiedziałem obojętnie.
- A więc do widzenia!!! - warkneła na mnie i odwróciła się.
Pomyślałem: "Co ja zrobiłem! Teraz się do mnie nigdy nie odezwie. Muszę to odkręcić." - Minerai!
Nie odwróciła się.
- P... Dzień dobry. - powiedziałem z udawaną odojętnością.
Uśmiechneła się lekko.
- Chciałeś coś jeszcze powiedzieć?
Przełkąłem slinę. - Co? Co miałem powiedzieć?
- Myślałam że ty to wiesz... - powiedziała smutno i odeszła.
" Jeżeli dalej będę się tak zachowywał to nikogo dla siebie nie znajdę." - pomyślałem.

C. D. N.
< dokończy Minerai albo ktoś inny>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz