środa, 1 sierpnia 2012

Od Moon


Szłam wzdłuż rzeki i studiowałam księgę ,,o leczeniu za pomocą tęczowej jagody i innych wywarów ." gdy nagle potknęłam się i wpadłam w kałuże , otrzepałam się :cała byłam w błocie a moja książka w beznadziejnym stanie . dostałam ją od mojego byłego partnera , chciałam ją podnieść ale jednocześnie ze mną zrobił to jakiś basior , tak się złożyło że położyłam łape na jego łapie przez przypadek od razu ją cofnęłam .
-to twoje ? -zapytał podnosząc książke .
-tak , ale przez tę wode z kałuży nic nie odczytam .. cały tusz sie rozmył..
-jakoś da się temu zaradzić - odpowiedział i zaproponował udanie się do niego .
-wiesz , jeżeli to ma pomóc mojej książce to jasne . - odpowiedziałam i poszliśmy .

<cd. tajemniczy basior >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz