Po zjedzeniu dzika . byłam bardzo syta .
-dziękuje za kolacje .
-już idziesz - spytał rozczarowany .
-muszę się zająć roślinami potrzebnymi mi do pracy ..- i zaczęłam
wymieniać moje obowiązki i czynności które muszę wykonać . samiec trochę
znudzony moją gadką zmienił temat .
-może cię odprowadzę ?
-...słucham ? - powiedziałam wytrącona z tematu - eh .. tak jasne .
-super - powiedział i posprzątał po kolacji . zabrałam książke i wyszliśmy .
-masz moc uzdrawiania ?-zapytałam samca
-tak dlaczego pytasz ?
-bo to niezwykły zbieg okoliczności , ja również posiadam tę moc .
samiec nie odzywał się przez chwilę , bolała mnie głowa jakby ktoś w
niej grzebał ; myślałam o Dokananie był bardzo sympatycznym i
przystojnym basiorem .
-ta niezwykły zbieg okoliczności . - rzekł samiec po chwili ciszy ..uśmiechnęłam się i szliśmy dalej .
<cd. dokanan >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz